Pompy ciepła: technologia inwerterowa i rzadsze defrosty pomagają efektywniej wykorzystywać energię
Styczniowa mroźna aura zwiększyła zapotrzebowanie na ciepło. Intensywniej musiały pracować domowe kotły na paliwa stałe, ciepłownie i elektrociepłownie, zużywając w tym czasie zdecydowanie więcej paliwa. Również coraz powszechniejsze w Polsce pompy ciepła musiały zmierzyć się z panującymi warunkami, a przy niskich temperaturach ich praca wymaga większej intensywności.
Pompy ciepła od lat przewodzą w branżowych rankingach pod względem ekonomiczności użytkowania. „Ich użytkownicy mogą osiągać dodatkowe oszczędności wynikające z optymalizacji pracy pompy ciepła - za sprawą technologii inwerterowej i mniejszej częstotliwości odszraniania, które podnoszą sprawność pompy ciepła oraz obniżają zapotrzebowanie na pobór energii, a w efekcie koszty - zwraca uwagę ekspert Stiebel Eltron.
Technologia inwerterowa zwiększa sprawność pompy ciepła i zmniejsza pobór energii
Pompy ciepła wykorzystują energię elektryczną do obsługi swoich podzespołów. Jednak nawet 80 proc. ciepła dostarczanego przez nie do instalacji grzewczej, pobierana jest ze środowiska naturalnego - gruntu, wody lub powietrza. To sprawia, że bezsprzecznie od wielu lat pozostają najbardziej ekonomicznym rodzajem ogrzewania, co potwierdzają specjalistyczne zestawienia.
Ekspert systemów grzewczych wskazuje, że także ten efektywny system ogrzewania można dodatkowo optymalizować dla osiągnięcia większych korzyści. Jednym z rozwiązań jest wykorzystanie technologii inwerterowej. Korzystanie z niej pozwala nawet o 25 proc. zwiększyć sprawność pompy ciepła, a także obniża zapotrzebowanie na pobór energii i tym samym wpływa na obniżenie kosztów użytkowania.
– Wyposażona w technologię inwerterową pompa ciepła ma regulowaną moc. Dzięki modulacji mocy urządzenie dostosowuje się do bieżących strat ciepła w budynku. Innymi słowy pompa ciepła uruchamia się od razu w momencie ich wystąpienia, a niewielkie straty ciepła wymagają niewielkiego uzupełnienia. To oznacza pracę urządzenia z wyższą wydajnością, czyli mniejszym zużyciem energii elektrycznej – wskazuje Rafał Rechnio, Doradca Techniczny Techniki Systemowej Stiebel Eltron, producenta technologii grzewczych i wentylacyjnych.
W lepszych urządzeniach defrost rzadszy – to oznacza mniejsze zapotrzebowanie na energię
Powietrzne pompy ciepła w sezonie zimowym przechodzą proces automatycznego usuwania lodu z parownika urządzenia. Ten normalny element funkcjonowania pompy ciepła wiąże się z koniecznością dodatkowego poboru energii, która nie jest wykorzystywana do dostarczania ciepła do systemu dystrybucji w budynku. Także w tym przypadku można zmniejszać zużycie energii, ograniczając częstotliwość wykonywania defrostu. Wpływ na to mają warunki atmosferyczne, jednak istotną rolę odgrywają cechy samej pompy ciepła: rozmiary parownika, odległości między lamelami i algorytm procesu odszraniania, które sterują procesem.
– Co do warunków w jakich pracuje pompa ciepła znaczenie ma przede wszystkim temperatura zewnętrzna i wilgotność powietrza, wyższa w obiektach położonych w pobliżu zbiorników wodnych. Istotny jest również sposób montażu np. osłonięcie urządzenia od wiatru oraz moc z jaką pracuje pompa ciepła – mówi Rafał Rechnio.
– Defrosty są rzadsze w przypadku pomp ciepła lepszej jakości, choćby tych posiadających większy parownik. A to oznacza mniejsze o kilka procent zużycie energii w sezonie grzewczym. Każda oszczędność cieszy, nawet w przypadku systemu grzewczego, który od wielu lat niezmiennie uznawany jest najbardziej ekonomicznym rozwiązaniem – podkreśla ekspert Stiebel Eltron.
Poranny szczyt energetyczny nie zaskakuje – towarzyszy nam od dziesiątek lat
Zwiększone zapotrzebowanie na energię zimą jest zjawiskiem zupełnie naturalnym. Jak podały pod koniec stycznia Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) mroźna aura wpłynęła na pojawienie się porannych szczytów, z którymi system energetyczny sobie radzi, choć pojawiały się sugestie poddające to w wątpliwość.
– Właściwie od momentu, gdy człowiek opanował umiejętność rozpalania ognia poranek był naturalnym momentem by go wzniecić – ogrzać się i przygotować ciepły posiłek. Współcześnie domowe piece i kotły na paliwa stałe są zastępowane przez systemy grzewcze wykorzystujące energię elektryczną. Elektryfikacja ogrzewania nie jest żadnym zagrożeniem. Co więcej, w kontekście stanu jakości powietrza w Polsce, którego pogarszanie skorelowane jest z mroźnymi okresami, wiążącymi się ze wzmożonym zużyciem paliw, w tym najbardziej emisyjnych, pozostaje pożądanym trendem. Niestety wciąż w zbyt wielu polskich miastach codziennością są ostrzeżenia o przekroczeniu norm zanieczyszczenia powietrza. Upowszechnienie pomp ciepła zdecydowanie przyczynia się do likwidacji tego zjawiska, a ogromną zaletą tego rodzaju ogrzewania są dodatkowo niskie koszty użytkowania i komfort obsługi – podkreśla Rafał Krasowski, dyrektor sprzedaży dystrybucyjnej w Stiebel Eltron.
Źródło wypowiedzi PSE: Pompy ciepła wywracają dobowe zużycie. Mroźne poranki zaskoczyły PSE